Jedna oferta na Port Zewnętrzny w Gdyni. MSC chce zbudować terminal za 5 mld zł, trzej rywale odpadli

Po niemal sześciu latach postępowania i dziewięciu przesunięciach terminu Zarząd Morskiego Portu Gdynia otworzył 30 września oferty na partnera prywatnego dla Portu Zewnętrznego. Wpłynęła jedna, od spółki Terminal Investment Limited Gdynia, za którą stoi TiL, operator terminali kontrolowany przez grupę żeglugową MSC. Hutchison Ports, CMA CGM z Meridiam i filipińskie ICTSI, które przeszły cały dialog konkurencyjny, oferty nie złożyły.

biznes gospodarka morska inwestycje logistyka pomorze porty trójmiasto wiadomości

01 października 2026   |   16:14   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Port Gdynia

fot. Port Gdynia

Port ma teraz 90 dni na ocenę propozycji, więc decyzja o wyborze partnera zapadnie na przełomie roku. Prezes ZMPG Piotr Gorzeński mówi, że otwarcie ofert zamyka ważny etap i pozwala zrobić kolejny krok w kierunku realizacji, a formuła wieloetapowego dialogu spełniła swoją rolę. Z protokołu otwarcia wynika, co TiL zaproponował: stałą opłatę eksploatacyjną 7,1 mln zł netto rocznie, zmienną w wysokości 3,30 zł netto za każdy kontener TEU oraz okres eksploatacji 528 miesięcy, czyli 44 lata. Do oferty dołączono biznesplan.

Terminal na 2,5 mln TEU i falochrony, które już stoją w wodzie

Port Zewnętrzny to sztuczny pirs wychodzący w morze poza obecny Falochron Główny, z głębokowodnym terminalem kontenerowym o zdolności co najmniej 2,5 mln TEU rocznie, zdolnym przyjmować statki o długości ponad 400 metrów i zanurzeniu do 16 metrów, czyli największe jednostki oceaniczne zawijające na Bałtyk. Dziś Gdynia nie ma takiego nabrzeża i oddaje ten ruch Gdańskowi.

Projekt jest realizowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Partner prywatny ma sfinansować, zaprojektować i zbudować terminal, a potem przez dekady go eksploatować i utrzymywać; jego wkład szacowano na około 5 mld zł. Strona publiczna, czyli port i budżet państwa, odpowiada za teren, badania środowiskowe i geologiczne, decyzje lokalizacyjne oraz infrastrukturę dostępową. Ta część już się buduje: cztery odcinki falochronów o łącznej długości blisko 2,5 kilometra z żelbetowych kesonów, z których pierwszy przeholowano i posadowiono w lipcu. Równolegle przygotowywany jest dostęp drogowy i kolejowy, w tym Droga Czerwona, bez której cały projekt pozostaje na papierze. Port przeznaczył na przygotowanie 100 mln zł netto i analizuje finansowanie infrastruktury dostępowej z unijnego programu CEF.

Za ofertą stoi największy armator świata, obecny już w BCT

Terminal Investment Limited z siedzibą w Genewie jest jednym z największych operatorów terminali kontenerowych na świecie. Większościowym udziałowcem jest MSC, największy armator kontenerowy świata, a mniejszościowym fundusze zarządzane przez BlackRock. TiL ma w portfelu kilkadziesiąt terminali od Rotterdamu po Singapur, a w Gdyni jest już obecny: od lat jest udziałowcem Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego, jednego z dwóch terminali kontenerowych w porcie.

Statki MSC od lat zawijają do Gdyni. Dla prezydent miasta Aleksandry Kosiorek to sygnał, że międzynarodowy biznes dostrzega potencjał portu, choć zastrzega, że postępowanie trwa i przed nami etap oceny oferty. Dla portu to komfort: partner, który jest jednocześnie armatorem, przyprowadzi własne statki, co w przypadku terminalu na 2,5 mln TEU jest warunkiem opłacalności.

Hutchison, CMA CGM i ICTSI przeszli cały dialog i nie złożyli ofert

W końcowej fazie dialogu byli: konsorcjum Hutchison Ports Poland i Port of Felixstowe, konsorcjum Gdynia Terminal Holding z grupy CMA CGM z funduszem Meridiam Eastern Europe Investments oraz International Container Terminal Services z Manili. Wszyscy trzej przeszli lata rozmów, w których, jak mówi port, powstała najbardziej zaawansowana wersja dokumentacji od początku projektu. Żaden nie złożył oferty, choć port w lipcu przesunął termin z 30 czerwca na 30 września właśnie na prośbę uczestników, którzy potrzebowali więcej czasu.

Port tego nie komentuje, a sami oferenci milczą. Dla Hutchisona, kontrolowanego przez CK Hutchison z Hongkongu, tłem jest sprzedaż części portowego portfela i presja polityczna na chińskie inwestycje w infrastrukturze krytycznej NATO. Dla CMA CGM i ICTSI istotne mogą być koszty: budowa terminalu za 5 mld zł na 44 lata w porcie, który musi dopiero zbudować drogę i tor, to zakład na pokolenie. Jedna oferta oznacza też, że port stracił dźwignię konkurencji w ocenie ceny i warunków.

MSC w obu gdyńskich terminalach i kilkanaście milionów rocznie dla portu

Jeśli TiL zostanie wybrany, MSC przez swojego operatora będzie obecne w obu gdyńskich terminalach kontenerowych: w istniejącym BCT i w nowym Porcie Zewnętrznym. W Gdańsku Baltic Hub należy do PSA z Singapuru z udziałem funduszy infrastrukturalnych. Trójmiasto stałoby się wtedy miejscem, gdzie dwa największe węzły kontenerowe Polski są w rękach dwóch globalnych graczy, a jeden z nich jest jednocześnie największym armatorem świata i może kierować własny ruch tam, gdzie ma terminal.

To nie jest argument przeciw ofercie, tylko pytanie o warunki umowy: o otwartość terminalu dla innych armatorów, o taryfy, o to, jak port zabezpieczy się na wypadek, gdyby MSC zmieniło strategię na Bałtyku. Opłata stała 7,1 mln zł rocznie i 3,30 zł za TEU, nawet przy pełnych 2,5 mln TEU, daje portowi kilkanaście milionów złotych rocznie. Przy inwestycji partnera liczonej w miliardach to kwota, którą zarząd portu będzie musiał obronić przed radą nadzorczą, ministerstwem i mieszkańcami, bo w ocenie oferty nie ma już drugiej, do której można ją porównać.

Decyzja do końca grudnia, potem umowa i dopiero projektowanie

Dziewięćdziesiąt dni oceny to termin ustawowy, więc decyzja powinna zapaść do końca grudnia. Potem negocjacje umowy, zamknięcie finansowe i dopiero projektowanie. Port Zewnętrzny, ogłaszany od 2019 roku jako przedsięwzięcie o znaczeniu państwowym, wchodzi w fazę, w której po raz pierwszy ma konkretnego partnera, konkretne liczby i konkretne pytania. Dla Gdyni, która w ostatnich latach oglądała, jak Gdańsk przejmuje bałtycki ruch oceaniczny, to moment, w którym rozstrzyga się, czy port będzie w tej grze uczestniczył, czy ją oglądał.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz