Hiszpańska grupa ekspedycyjna dotarła do USA. Despliegue Atlántico 26 przed największym morskim ćwiczeniem roku

Po dwóch tygodniach rejsu przez Atlantyk hiszpańska grupa bojowa Despliegue Atlántico 26 dotarła na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Około 700 żołnierzy piechoty morskiej rozpoczęło właśnie intensywne szkolenie w bazie Camp Lejeune w Karolinie Północnej, przygotowując się do udziału w wielonarodowych ćwiczeniach FLEETEX 250.

bezpieczeństwo marynarka wojenna na świecie wiadomości wojsko

16 czerwca 2026   |   08:26   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Estado Mayor de la Defensa

fot. Estado Mayor de la Defensa

To nie tylko największe tegoroczne przedsięwzięcie hiszpańskich sił zbrojnych na morzu, ale również jeden z najbardziej znaczących przejawów wzmacniania transatlantyckiej współpracy wojskowej w ramach NATO.

Hiszpańska odpowiedź na nowe wyzwania bezpieczeństwa

Operacja Despliegue Atlántico 26 została zaplanowana jako kompleksowy sprawdzian zdolności Hiszpanii do prowadzenia operacji ekspedycyjnych na dużą skalę. W ciągu ponad 60 dni hiszpańskie siły będą działały na Atlantyku, ćwicząc współpracę z kluczowymi sojusznikami oraz demonstrując zdolność do szybkiego przerzutu wojsk i projekcji siły na odległych akwenach.

Dowództwo nad zespołem objął wiceadmirał Juan Bautista Pérez Puig, dowódca hiszpańskiego Dowództwa Morskiego Wysokiej Gotowości (CGMAD) oraz Sił Morskich Hiszpanii (SPMARFOR). Okrętem flagowym grupy jest desantowiec-dok Castilla.

Pięć okrętów, 2500 żołnierzy i zdolność do projekcji siły

W skład hiszpańskiej grupy ekspedycyjnej wchodzi pięć jednostek nawodnych:

  • okręt desantowy-dok Castilla,
  • lotniskowiec/desantowiec Juan Carlos I,
  • fregata rakietowa Blas de Lezo,
  • fregata Reina Sofía,
  • okręt zaopatrzeniowy Patiño

Łącznie grupa liczy około 2500 żołnierzy, dysponuje 75 pojazdami, 10 statkami powietrznymi oraz 12 jednostkami desantowymi. W skład komponentu lotniczego wchodzą między innymi samoloty pionowego startu AV-8B Harrier II, śmigłowce SH-60 Seahawk, H135 Nival, HT-27 Cougar oraz HA-28 Tiger.

Kluczowym elementem zespołu jest wzmocniony batalion hiszpańskiej piechoty morskiej, zdolny do prowadzenia operacji desantowych, zabezpieczania infrastruktury krytycznej oraz reagowania kryzysowego.

Camp Lejeune: poligon interoperacyjności

Przed rozpoczęciem ćwiczeń FLEETEX 250 hiszpańscy marines przez dziesięć dni będą szkolić się w bazie Camp Lejeune wspólnie z żołnierzami amerykańskiej marynarki wojennej oraz francuskiej piechoty morskiej.

To właśnie interoperacyjność, zdolność do szybkiego i skutecznego współdziałania różnych sił zbrojnych – stała się jednym z najważniejszych priorytetów państw NATO po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

W praktyce szkolenie obejmuje między innymi:

  • planowanie i realizację operacji desantowych,
  • koordynację działań lotniczych i morskich,
  • zabezpieczenie logistyczne wielonarodowych zgrupowań,
  • procedury dowodzenia i wymiany danych,
  • działania w środowisku wielodomenowym.

FLEETEX 250: morski symbol amerykańskiego jubileuszu

Ćwiczenia FLEETEX 250 organizowane są przez amerykańską marynarkę wojenną jako jedno z kluczowych wydarzeń związanych z obchodami 250. rocznicy powstania United States Navy. Manewry mają charakter międzynarodowy i koncentrują się na podnoszeniu gotowości bojowej oraz wzmacnianiu bezpieczeństwa morskiego na Atlantyku.

Według amerykańskich planistów FLEETEX 250 ma być jednym z głównych wydarzeń programu Navy 250, obejmującego serię ćwiczeń, wizyt portowych i inicjatyw promujących znaczenie potęgi morskiej dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników.

Atlantyk ponownie w centrum uwagi NATO

Choć uwaga opinii publicznej skupia się dziś przede wszystkim na Morzu Czarnym i Morzu Bałtyckim, to właśnie Atlantyk pozostaje strategicznym kręgosłupem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

To przez Atlantyk przebiegają najważniejsze szlaki transportu wojskowego, którymi w razie kryzysu do Europy mogłyby zostać przerzucone amerykańskie siły i wyposażenie.

Rosnąca aktywność rosyjskiej floty podwodnej, zagrożenia dla podmorskiej infrastruktury krytycznej oraz napięcia wokół bezpieczeństwa szlaków handlowych sprawiają, że państwa NATO coraz większą wagę przywiązują do utrzymania zdolności do działania na pełnym oceanie.

Hiszpańskie Despliegue Atlántico 26 wpisuje się w ten trend. Dla Madrytu jest to okazja do potwierdzenia swojej roli jako jednego z filarów południowej flanki NATO. Dla sojuszu to kolejny dowód, że europejscy partnerzy są gotowi do przejęcia większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo morskie.

W czasach rosnącej rywalizacji mocarstw zdolność do szybkiego przerzutu sił przez Atlantyk i prowadzenia wielonarodowych operacji desantowych ponownie staje się jednym z fundamentów odstraszania.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz