Brąz Stanisława Trepczyńskiego w Pucku po pięciu godzinach walki o wiatr

Stanisław Trepczyński z Sopockiego Klubu Żeglarskiego wywalczył brązowy medal mistrzostw świata U23 w olimpijskiej klasie iQFOiL, rozgrywanych na Zatoce Puckiej. Zawodnik kadry narodowej przez cały tydzień utrzymywał się w czołówce, a w decydującym wyścigu sobotniej serii medalowej przypłynął na drugim miejscu. W Pucku rywalizowało 148 zawodniczek i zawodników z 34 państw.

lifestyle morski pomorze windsurfing żeglarstwo sportowe wiadomości żeglarstwo

03 października 2026   |   18:51   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Gwidon Libera / PZŻ

fot. Gwidon Libera / PZŻ

To pierwszy medal mistrzostw świata w tej klasie zdobyty przez Polaka na polskiej wodzie i spełnienie tego, co zapowiadał już po dwóch dniach regat, gdy po trzech wygranych wyścigach awansował na drugie miejsce w klasyfikacji. Pięć dni później, w prawie bezwietrznej sobocie, udało mu się dowieźć go do końca.

Pięć godzin na wodzie, pół godziny na brzegu

Mistrzostwa zaczęły się w poniedziałek i przez pięć dni zawodnicy ścigali się w wymagających warunkach: najpierw w wyścigach eliminacyjnych, potem finałowych, a w sobotę o medale walczyła seria medalowa. Stanisław Trepczyński najlepiej prezentował się w silniejszym wietrze, więc sobota, w której wiatru niemal nie było, zapowiadała się jako najtrudniejszy dzień tygodnia.

Tak też było. Słaby wiatr sprawił, że rozegranie finałów stało pod znakiem zapytania, wyścigi kilkukrotnie przerywano, a zawodników na około pół godziny odesłano na brzeg. Cała walka o medale trwała niemal pięć godzin. Stanisław Trepczyński jako drugi zawodnik awansował do finału i w decydującym wyścigu zajął drugie miejsce, co dało mu brąz.

- Właśnie zostałem brązowym medalistą mistrzostw świata U23 na polskiej ziemi w Pucku. Jestem niesamowicie zadowolony. Ciężki tydzień ścigania, dużo emocji, dobre momenty, słabe momenty. Koniec końców udało mi się dowieźć ten medal do końca - mówił po finale Stanisław Trepczyński. - Przed dzisiejszymi finałami miałem dość duży stres, bo było bardzo mało wiatru. Obawiałem się, że w ogóle nie rozegramy tych finałów, a jak już zejdziemy, będzie bardzo ciężko. Walczyłem do samego końca, pompowałem. Myślę, że wygrałem walkę nie tylko na wodzie, ale też we własnej głowie, że potrafię pływać w takich warunkach i że to też jest możliwe.

Maciej Dąbek dziesiąty, Aleksandra Wasiewicz o jeden wyścig od serii medalowej

W męskiej serii medalowej wystąpił też Maciej Dąbek z AZS Poznań. Rozpoczął od ćwierćfinału, nie awansował dalej i zakończył mistrzostwa na dziesiątym miejscu.

Najbardziej gorzka jest historia Aleksandry Wasiewicz, klubowej koleżanki Stanisława Trepczyńskiego z Sopotu. W kobiecej flocie regularnie kończyła wyścigi w pierwszej piątce, ale dwa falstarty kosztowały ją pozycję w klasyfikacji. Gdy wydawało się, że udział w serii medalowej ma już zapewniony, w ostatnim piątkowym wyścigu, tuż po starcie, złamał się jej maszt. Nie ukończyła wyścigu i znalazła się tuż za pierwszą dziesiątką, która awansowała do walki o medale. Mistrzostwa zakończyła na jedenastym miejscu. Po dwóch dniach była dziesiąta; różnica między dziesiątym a jedenastym miejscem to w sobotę była różnica między walką o medal a oglądaniem jej z brzegu.

Ostatnie regaty sezonu

Sobotnią serię medalową można było śledzić na żywo na kanale YouTube Polskiego Związku Żeglarskiego, a komentowały ją Maja Autenrieth, olimpijka w klasie iQFOiL i ambasadorka PGE Sailing Team Poland, oraz Zuzanna Golba.

- To był wspaniały tydzień. Dziękujemy za świetną organizację i goszczenie nas w Pucku - powiedział podczas ceremonii zakończenia Gonzalo Costa Hoevel, menedżer klasy iQFOiL, dziękując też sędzi głównej Ewie Jodłowskiej za przeprowadzenie kompletu wyścigów.

Medale wręczali między innymi prezes PZŻ Tomasz Holc i dyrektor sportowy związku Dominik Życki. Mistrzostwa świata U23 iQFOiL były ostatnimi regatami sezonu organizowanymi przez Polski Związek Żeglarski, po pięciu odsłonach żeglarskich mistrzostw Polski, które w tym roku przeszły przez Mechelinki, Puck i Gdynię. Puck, który w jeden sezon ugościł mistrzostwa kraju i świata, zamyka lato z medalem zawodnika z sąsiedniego Sopotu.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz