BOA Barge 33 już w Gdyni. Na jej pokładzie ORP Wicher popłynie na chrzest i wodowanie

Barka półzanurzalna BOA Barge 33 zacumowała przy nabrzeżu PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Stocznia rozpoczyna przygotowania do wyprowadzenia ORP Wicher, pierwszej fregaty programu Miecznik, z Hali Kadłubowej i przetransportowania okrętu na pokład jednostki. To na barce fregata pokona drogę na miejsce chrztu i wodowania.

biznes gospodarka morska marynarka wojenna pomorze przemysł stoczniowy przemysł zbrojeniowy wiadomości wojsko

09 sierpnia 2026   |   12:34   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. PGZ Stocznia Wojenna

fot. PGZ Stocznia Wojenna

Jedna z największych barek heavy-lift na świecie

BOA Barge 33 należy do największych na świecie barek półzanurzalnych typu heavy-lift. Jednostka ma 140 metrów długości i ponad 60 metrów szerokości z zamontowanymi wieżami stabilizującymi, a jej pokład o powierzchni 5800 metrów kwadratowych oferuje nośność 30 200 ton przy wytrzymałości 31,5 tony na metr kwadratowy. Dla porównania, fregata typu Miecznik ma 138,7 metra długości, zmieści się więc na pokładzie barki niemal na całej jej długości.

Należąca do norweskiego armatora BOA, zarejestrowana w Trondheim barka powstała w 2011 roku, a obecną formę zyskała w 2020 roku po gruntownej przebudowie w norweskiej stoczni Kleven Verft, podczas której poszerzono ją z 36 do ponad 60 metrów i podniesiono nośność do obecnego poziomu. Jednostka ma na koncie operacje przy największych projektach hydrotechnicznych świata: wodowała betonowe kesony falochronu dla pola gazowego Greater Tortue Ahmeyim u wybrzeży Mauretanii i Senegalu, a następnie kesony o masie do 22 400 ton dla Princess Elisabeth Island, pierwszej na świecie sztucznej wyspy energetycznej w belgijskiej części Morza Północnego.

Jak wygląda operacja wodowania z barki

Wodowanie z barki półzanurzalnej to operacja typu float-off. Okręt zostaje najpierw przetransportowany na pokład barki, a ta następnie balastuje się wodą i zanurza tak głęboko, aż kadłub fregaty samodzielnie uniesie się na wodzie i zostanie odholowany. BOA Barge 33 potrafi zanurzyć pokład na 18 metrów pod wodę na dziobie i 21 metrów na rufie, a jej pompy balastowe przerzucają 10 tysięcy metrów sześciennych wody na godzinę. To metoda bezpieczniejsza dla nowoczesnych, nasyconych elektroniką okrętów niż tradycyjne wodowanie z pochylni, bo kadłub przez cały czas pozostaje w pozycji poziomej i nie jest narażony na przeciążenia.

Zanim jednak fregata trafi na pokład, stocznię czekają precyzyjne prace przygotowawcze. Trwa balastowanie oraz montaż podbudowy, czyli konstrukcji wsporczych, na których kadłub zostanie osadzony. To one przez cały czas transportu utrzymają okręt w stabilnej, dokładnie wyznaczonej pozycji.

ORP Wicher czeka na zejście na wodę

ORP Wicher to pierwsza z trzech fregat programu Miecznik budowanych w PGZ Stoczni Wojennej dla Marynarki Wojennej RP. Okręt o długości 138,7 metra, szerokości 19,8 metra i wyporności standardowej 5700 ton powstaje na bazie brytyjskiego projektu Arrowhead 140, wywodzącego się z duńskich fregat typu Iver Huitfeldt. Jednostka otrzyma system zarządzania walką TACTICOS integrowany z udziałem OBR CTM oraz obronę przeciwlotniczą opartą na rakietach rodziny CAMM. W hali kadłubowej stoczni równolegle powstają kolejne jednostki serii, ORP Burza i ORP Huragan.

Chrzest ORP Wicher zaplanowano na 12 sierpnia, a wodowanie dzień później. Po zejściu na wodę fregata przejdzie do fazy wyposażania i integracji systemów, a jej wejście do służby planowane jest na koniec 2029 roku.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz