Amerigo Vespucci wraca do Europy. Dziewiętnaście dni przez Atlantyk

Amerigo Vespucci ponownie znalazł się w Europie. Włoski żaglowiec szkolny dotarł do Ponta Delgada na Azorach, kończąc dziewiętnastodniowy etap żeglugi z Montrealu i jednocześnie zamykając północnoamerykańską część swojej kampanii 2026.

edukacja marynarka wojenna na świecie wiadomości żeglarstwo

25 sierpnia 2026   |   15:03   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Michał Iwański   |   Drukuj

fot. Marina Militare

fot. Marina Militare

Rejs rozpoczął się w Montrealu. Po przejściu rzeką Świętego Wawrzyńca na północny wschód jednostka skierowała się ku Atlantykowi. Dalej rozpoczęła się właściwa przeprawa oceaniczna, długa i wymagająca, szczególnie dla znajdujących się na pokładzie podchorążych włoskiej Akademii Marynarki Wojennej.

Dla młodych oficerów szkolenie na Vespuccim oznacza nie tylko naukę żeglugi. Każdy dzień na morzu to również praca w wachcie, odpowiedzialność za powierzony sprzęt, życie w ograniczonej przestrzeni żaglowca i konieczność współdziałania całej załogi. Dziewiętnaście dni pomiędzy Montrealem a Azorami było więc ważnym etapem szkolenia oceanicznego.

Ponta Delgada jest pierwszym europejskim portem na trasie powrotnej włoskiego żaglowca. Po pokonaniu Atlantyku Vespucci rozpoczyna kolejny etap tegorocznej kampanii.

Dla jednego z najbardziej rozpoznawalnych żaglowców szkolnych świata oznacza to powrót na europejskie wody. Dla jego załogi to początek ostatniej części długiej oceanicznej podróży, która rozpoczęła się po drugiej stronie Atlantyku.

Amerigo Vespucci wrócił do Europy, ale do zakończenia kampanii 2026 pozostała jeszcze droga.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Michał Iwański
redaktor

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz