54 metry żagla z okazji setnych urodzin Gdyni. ORP Iskra poniesie miasto przez cały Bałtyk

To nie żagiel‑gadżet, lecz pełnoprawny fok marsel górny, robocze ożaglowanie rejowe o powierzchni 54 m², które od tego sezonu pójdzie w pracę na fokmaszcie ORP Iskra. Jedyna barkentyna pod biało‑czerwoną banderą wojenną, od 44 lat z portem macierzystym w Gdyni, poniesie barwy stulecia miasta na akwenach całego polskiego wybrzeża. Żagiel uszyła gdańska firma Sail Service i, co dziś rzadkie, logo jubileuszu nałożyła na płótno ręcznie, pędzlem.

lifestyle morski marynarka wojenna trójmiasto wiadomości żeglarstwo

12 czerwca 2026   |   12:37   |   Źródło: Gazeta Morska / gdynia.pl   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Magdalena Czernek

fot. Magdalena Czernek

Robocze ożaglowanie, nie dekoracja

O urodzinowych żaglach łatwo pomyśleć jak o ozdobie. Ten nią nie jest. To pełnoprawny element ożaglowania rejowego barkentyny, skrojony co do centymetra według dokumentacji okrętu, pracuje, ciągnie, niesie kadłub naprzód.

Dla dowódcy Iskry ma jednak wymiar znacznie szerszy niż techniczny.

- Jestem zaszczycony, że dzięki współpracy Marynarki Wojennej RP i miasta mogę osobiście odebrać żagiel z logo nawiązującym do stulecia Gdyni. To swego rodzaju podsumowanie owocnej współpracy między morskim rodzajem sił zbrojnych a polską stolicą żeglarstwa - mówi kmdr ppor. Jakub Przygodzki, dowódca okrętu szkolnego ORP Iskra.

Od plotera po ręcznie kładzione logo to kuchnia żaglomistrza

Za szyciem stanęła gdańska Sail Service, firma, która z produkcji żagli zrobiła specjalność. Droga od projektu do gotowego płótna jest dłuższa, niż sądzi laik.

- Zaczyna się od projektowania, później zaprojektowany żagiel rysujemy na specjalnym ploterze. Następnie zszywamy poszczególne bryty, obkładamy naroża, wszelkiego rodzaju wzmocnienia. To ciągła współpraca pomiędzy żaglomistrzem a krawcową - tłumaczy Marcin Szostak, kierownik produkcji w Sail Service.

Sama produkcja to około 30 godzin pracy, a do tego dochodzi finisz, który dziś jest niemal ewenementem: logo stulecia nie schodzi z maszyny drukującej, lecz trafia na żagiel z ręki, malowane pędzlem. To właśnie nadaje płótnu charakter rzemieślniczy.

Dakron skrojony pod bałtycką pogodę

Materiał nie jest przypadkowy, to dakron, czyli tkanina robocza, której parametry mają znaczenie na otwartej wodzie.

- Dakron w rzeczywistości to tkanina poliestrowa odporna na warunki atmosferyczne, na promieniowanie UV, i to sprawia, że jest wytrzymała. Ważnym elementem jest prawidłowe uszycie, to gwarantuje trwałość produktu - wyjaśnia Marcin Szostak.

W praktyce oznacza to, że barwy stulecia mają szansę przetrwać znacznie dłużej niż sam jubileuszowy rok.

Rejs promocyjny: od Helu po Świnoujście

Najważniejsze, że żagiel nie pójdzie do gabloty, pójdzie w morze. To pływająca pocztówka z Gdyni, którą w jednym sezonie zobaczą tysiące ludzi wzdłuż całego wybrzeża.

- W obecnym sezonie żagiel będzie można podziwiać na pokładzie ORP Iskra m.in. w portach w Helu, Kołobrzegu, Szczecinie czy Świnoujściu, a także na wodach Morza Bałtyckiego. Jak tylko warunki atmosferyczne pozwolą, zachowując procedury bezpieczeństwa, żagiel będzie eksponowany, przy wejściu i wyjściu z portu, podczas postojów przy nabrzeżu, a także uroczystości państwowych czy wojskowych - dodaje kmdr ppor. Jakub Przygodzki

Barkentyna z rodowodem Chorenia

Wybór nosiciela barw nie jest przypadkowy. ORP Iskra to okręt szkolny Marynarki Wojennej RP, pływająca szkoła, na której podchorążowie Akademii Marynarki Wojennej uczą się morza w długich rejsach nawigacyjno‑szkoleniowych. To trzymasztowa barkentyna o klasycznym układzie ożaglowania: fokmaszt rejowy, grotmaszt gaflowy, bezanmaszt bermudzki.

Rodowód ma na wskroś polski. Okręt zaprojektował legendarny konstruktor żaglowców, mgr inż. Zygmunt Choreń, a zbudowano go w Stoczni Gdańskiej. Stępkę położono 11 listopada 1981 roku, wodowanie odbyło się 6 marca 1982 roku, a banderę podniesiono 11 sierpnia 1982 roku. Od tamtej pory port macierzysty Iskry nie zmienił się ani razu, to Gdynia. Cztery dekady wspólnej historii miasta i okrętu właśnie dostały swój żagiel.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz