Ratownicy morscy odnaleźli poszukiwanego w lesie. Wzorowa współpraca służb uratowała życie 65-latka

Wspólne działania policjantów, strażaków ochotników oraz ratowników morskich doprowadziły do odnalezienia zaginionego 65-letniego mieszkańca powiatu sławieńskiego. Mężczyzna, który nocą zagubił się w kompleksie leśnym w rejonie Warszkowa i doznał urazu uniemożliwiającego samodzielne poruszanie się, został zlokalizowany dzięki dronowi obsługiwanemu przez ratowników z Brzegowej Stacji Ratownictwa Morskiego w Darłowie. Sprzęt ten został wcześniej zakupiony ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

bezpieczeństwo policja pomorze zachodnie ratownictwo morskie straż pożarna wiadomości

17 listopada 2025   |   20:02   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. KPP w Sławnie

fot. KPP w Sławnie

Akcja rozpoczęła się w sobotnią noc, po zgłoszeniu przekazanym na numer alarmowy 112. Zaginiony sam zadzwonił do Centrum Powiadamiania Ratunkowego, informując, że stracił orientację w terenie, jest w lesie i ma problemy z poruszaniem się.

- Ze względu na niską temperaturę i realne zagrożenie życia Komendant Powiatowy Policji w Sławnie ogłosił alarm dla funkcjonariuszy. Liczył się każda godzina i każdy metr przeszukiwanego terenu – podkreśla asp. szt. Kinga Warczak, oficer prasowa KPP w Sławnie.

Do działań włączyli się również strażacy z OSP Wrześnica oraz ratownicy morscy z Darłowa.

Jak relacjonuje Warczak, kluczowe okazało się wykorzystanie nowoczesnego drona:

- Zarejestrowany obraz pozwolił nam precyzyjnie ustalić pozycję mężczyzny. Dzięki temu mogliśmy bardzo szybko dotrzeć na miejsce i udzielić mu niezbędnej pomocy przedmedycznej.

Z powodu trudnych warunków terenowych karetka nie mogła dojechać w rejon, w którym przebywał 65-latek. Mundurowi przenieśli więc poszkodowanego kilkaset metrów do najbliższej drogi, gdzie przejęło go pogotowie ratunkowe. Mężczyzna trafił do szpitala z urazem biodra i nogi oraz znacznym wychłodzeniem.

W akcji, choć prowadzonej na lądzie, kluczową rolę odegrali ratownicy MSPiR SAR, którzy na co dzień operują głównie na morzu.

- Choć tym razem działaliśmy w głębi lądu, to w końcu Search and Rescue – ratownictwo nie zna granic – mówi Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. – Na prośbę Policji, za pośrednictwem Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni, nasi ratownicy zostali skierowani do poszukiwań. Dron zakupiony dzięki wsparciu WFOŚiGW w Gdańsku umożliwił nam szybkie odnalezienie rannego. Ta akcja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma współdziałanie służb w sytuacjach, gdy zagrożone jest ludzkie życie.

Dzisiejsza interwencja stała się przykładem modelowej koordynacji i skuteczności służb ratowniczych. Policja, strażacy ochotnicy oraz ratownicy morscy potwierdzili, że w obliczu zagrożenia wszyscy działają według jednej zasady: najważniejsze jest ludzkie życie.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz