Przemysł stoczniowy jest sztos. Marcin Ryngwelski o modernizacji i modyfikacji okrętów Marynarki Wojennej
W stoczni wojennej jedno słowo może oznaczać zupełnie inny zakres obowiązków, wykonawców i budżet. W przypadku okrętów Marynarki Wojennej nie tylko nazewnictwo się różni – za każdą z tych operacji odpowiada inna instytucja w strukturach MON.
biznes gospodarka morska pracuj na morzu przemysł stoczniowy przemysł stoczniowy jest sztos przemysł zbrojeniowy wiadomości22 czerwca 2025 | 07:17 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Marcin Ryngwelski / PGZ Stocznia Wojenna
– Modernizacja okrętów jest zlecana przez Agencję Uzbrojenia z Warszawy (poprzez szefostwo Techniki Morskiej), a modyfikacje przez Inspektorat Wsparcia z Bydgoszczy – tłumaczy Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stoczni Wojennej.
Choć efekt końcowy – nowocześniejszy, sprawniejszy okręt – może wyglądać podobnie, to z perspektywy stoczni różnice są kluczowe. Różni są przełożeni, źródła finansowania i zakresy robót.
– Modyfikacja okrętów typu ORKAN to zadanie Inspektoratu Wsparcia, natomiast modernizacja ORP Ślązak – to już Agencja Uzbrojenia – dodaje Marcin Ryngwelski.
ORKAN i Ślązak – dwa różne przypadki, dwa różne zlecenia
W przypadku modyfikacji okrętów klasy ORKAN, zlecenie trafiło do stoczni poprzez Komendę Portu Wojennego. Prace zostały połączone z naprawą główną i dokową, a ich zakres objął m.in.:
- zmianę typu układu napędowego (z trzech silników na dwa),
- wymianę postradzieckich silników na nowe jednostki,
- modernizację instalacji elektrycznych i sieci IT.
Co ciekawe, pierwotnie planowano znacznie szerszą modernizację, która miała obejmować również wymianę Zintegrowanego Systemu Walki. Jednak – „ze względu na brak środków przeniesiono zadanie z ówczesnego Inspektoratu Uzbrojenia do Inspektoratu Wsparcia”, co automatycznie ograniczyło zakres prac.
Inaczej wygląda planowana modernizacja ORP Ślązak, którą przygotowuje Agencja Uzbrojenia. Jeżeli projekt ruszy zgodnie z planem, obejmie:
- zakup i montaż wyrzutni przeciwlotniczych,
- instalację nowoczesnego systemu walki elektronicznej,
- integrację systemów do zwalczania celów nawodnych i lądowych.
Budowa, remont, modyfikacja – ciągłość to podstawa
– Na świecie powszechną praktyką jest, że stocznia, która wybudowała okręt, później dokonuje jego remontów, modyfikacji i modernizacji aż do opuszczenia bandery – zaznacza Marcin Ryngwelski.
To właśnie ta ciągłość i znajomość jednostki ma kluczowe znaczenie dla skuteczności prac i efektywności kosztowej.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Austal i Damen połączą siły przy budowie LST 100 dla australijskiej armii
Największy kontrakt podwodny dekady? Kanada wybiera między Koreą Południową a Niemcami. Gra o tuzin okrętów
Bechtel podpisał umowę z DORACO w ramach przygotowań do pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
Gdzie dwóch się bije, tam Polska powinna skorzystać. Bezpieczeństwo i rozwój armii musi być priorytetem
Gdyński sport pod patronatem AMW i MON wesprze dialog społeczny projekt "Zielony Okręg Przemysłowy - Kaszubia"
Pierwsza oznaka nadchodzącej wiosny. Jaskółka w próbach morskich SAT. Kiedy niszczyciel min trafi do służby?
PEJ przenosi siedzibę na Pomorze. Strategiczny krok w budowie polskiego atomu wykonany w Gdańsku
Radmor gościł delegację Republiki Turcji. Rozwój współpracy w zakresie bezpieczeństwa morskiego
Katamaran z drukarki 3D. Nowy kierunek dla przemysłu stoczniowego
Navantia i Fincantieri zacieśniają współpracę przy programie European Patrol Corvette
REKLAMA