ORLEN całkowicie rezygnuje z rosyjskiej ropy. Region uniezależniony energetycznie

Z dniem 30 czerwca 2025 roku Grupa ORLEN zakończyła ostatni obowiązujący kontrakt na dostawy ropy naftowej z Rosji. Tym samym koncern nie jest już związany żadnymi umowami z rosyjskimi dostawcami, a wszystkie jego rafinerie – w Polsce, Czechach i na Litwie – pracują wyłącznie na surowcu pochodzącym z alternatywnych kierunków. To kluczowy krok w kierunku wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego całego regionu.

biznes energetyka handel wiadomości

30 czerwca 2025   |   13:26   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. ORLEN

fot. ORLEN

– Zakończyliśmy ostatni historyczny kontrakt na dostawy ropy z Rosji do Czech. To oznacza, że od 1 lipca 2025 roku Grupa ORLEN, a wraz z nią cały region, jest wolny od rosyjskiej ropy. Dziś przetwarzamy surowiec z całego świata – z Bliskiego Wschodu, Afryki, obu Ameryk i regionu Morza Północnego. To jest bezpieczeństwo energetyczne, które obiecaliśmy Polakom i naszym sąsiadom – podkreślił Ireneusz Fąfara, prezes zarządu ORLEN.

Zakończenie współpracy z rosyjskim Rosnieftem dotyczyło dostaw do rafinerii w czeskim Litvinovie. Kontrakt, zawarty w 2013 roku, pierwotnie miał zapewnić stabilność dostaw do zakładu, który wówczas był technologicznie uzależniony od rosyjskiej ropy. Druga czeska rafineria ORLEN-u – w Kralupach – już wcześniej przerabiała wyłącznie ropę z alternatywnych źródeł.

Z uwagi na niewystarczającą przepustowość ropociągów umożliwiających import surowca z kierunków zachodnich, po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, czeski rząd uzyskał od UE czasowe zwolnienie z unijnego embarga. To pozwoliło utrzymać ciągłość zaopatrzenia rynku paliwowego, równolegle do rozbudowy infrastruktury.

Odpowiedzialna za rozwój systemu przesyłowego w Czechach państwowa spółka MERO wykorzystała ten czas na zwiększenie mocy Ropociągu Transalpejskiego (TAL), umożliwiającego import surowca przez włoski port w Trieście. Dzięki rozbudowie połączeń i modernizacji instalacji w Litvinovie, zakład w marcu 2025 roku przeszedł całkowicie na przerób ropy nierosyjskiej.

– To efekt długofalowej strategii oraz dobrej współpracy z operatorami systemów przesyłowych i wsparcia ze strony polskiego rządu. Osiągnęliśmy ten cel dzięki determinacji i inwestycjom w nowe moce przesyłowe – zaznacza Ireneusz Fąfara.

Dla Polski, Czech i Litwy oznacza to nie tylko koniec zależności od rosyjskich surowców, ale też większą elastyczność i odporność sektora rafineryjnego na zakłócenia geopolityczne. Grupa ORLEN dywersyfikuje obecnie dostawy m.in. poprzez import ropy morską drogą do portów na Bałtyku i Adriatyku, a następnie jej przesył do rafinerii za pomocą wielonarodowych systemów rurociągowych.

Do sprawy odniósł się również były prezes spółki, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości Daniel Obajtek.

- Gwoli przypomnienia: zdywersyfikowanie dostaw ropy do Czech i całkowite wyeliminowanie surowca z Rosji było możliwe dzięki zmodernizowaniu rurociągu TAL, nad czym pracowaliśmy wspólnie z rządem czeskim - dodał Daniel Obajtek.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz