NATO wzmacnia morską tarczę północy. Ćwiczenie Playbook Merlin 25 na Bałtyku

Na wodach Bałtyku zakończyły się jedne z najważniejszych tegorocznych manewrów NATO – Playbook Merlin 25, ćwiczenie poświęcone wojnie podwodnej (ASW, Anti-Submarine Warfare). W manewrach wzięły udział okręty, samoloty patrolowe i śmigłowce z dziewięciu państw Sojuszu, a gospodarzem operacji była po raz pierwszy Szwecja – najnowszy członek NATO.

bezpieczeństwo lotnictwo marynarka wojenna na świecie nato wiadomości

13 listopada 2025   |   08:41   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. NATO

fot. NATO

Przez pięć dni jednostki z Niemiec, Francji, Holandii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych operowały wspólnie na Bałtyku, ćwicząc wykrywanie, śledzenie i neutralizację okrętów podwodnych w jednym z najbardziej wymagających akwenów świata. Ćwiczenie, prowadzone pod nadzorem Allied Maritime Command (MARCOM), miało charakter wielodomenowy – łączyło działania na morzu, pod wodą i w powietrzu.

Nowa rzeczywistość NATO na Bałtyku

Morze Bałtyckie – od dekad uważane za wąski i trudny akwen operacyjny – stało się dziś jednym z kluczowych teatrów działań NATO. Włączenie Szwecji i Finlandii do Sojuszu zamknęło tzw. „lukę bałtycką”, a ćwiczenia takie jak Playbook Merlin 25 pokazują, że NATO nie traktuje tego obszaru jedynie jako strefy granicznej, lecz jako pełnoprawny element morskiej tarczy północy.

- Merlin 25 jest dowodem na to, że Morze Bałtyckie nie jest już luką w linii obrony NATO, powiedział kontradmirał Bret Grabbe, dowódca NATO Submarines. - Bałtyckie państwa wnoszą do Sojuszu imponujący potencjał w zakresie walki podwodnej, doświadczenie i przywództwo morskie. Dziękujemy Szwedom za goszczenie ćwiczeń Merlin oraz wszystkim flotom NATO za współdzielenie wiedzy i doświadczeń z regionu.

Technologia, taktyka i współdziałanie

W ramach Merlin 25 na morzu operowały m.in. niemiecki okręt podwodny U-31 (typ 212A) i szwedzki HSwMS Gotland, a wsparcie z powietrza zapewniały amerykańskie samoloty patrolowe P-8A Poseidon. Na powierzchni Bałtyku ćwiczyły fregaty F 224 Sachsen-Anhalt (Niemcy), HNLMS Tromp (Holandia), a także okręty i śmigłowce Marynarki Wojennej Szwecji, w tym NH-90 i AS565 Panther.

Scenariusz obejmował m.in. ochronę infrastruktury podmorskiej, zabezpieczenie morskich szlaków komunikacyjnych, oraz koordynację działań między flotami różnych państw.

Jak podkreślają oficerowie MARCOM, ćwiczenie miało nie tylko charakter szkoleniowy, ale też testowy — w jego trakcie sprawdzano nowe generacje sonarów z analizą danych w czasie rzeczywistym, wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji.

- Dla Szwecji to nie tylko sprawdzian interoperacyjności, ale również dowód zaufania i odpowiedzialności w ramach Sojuszu – zaznaczył kontradmirał Johan Norlén, dowódca szwedzkiej marynarki wojennej. - Wnosimy do NATO unikalne doświadczenie w prowadzeniu operacji podwodnych w warunkach płytkich wód Bałtyku. Naszym celem jest wzmacnianie bezpieczeństwa całego regionu.

Bałtyk – akwen o strategicznym znaczeniu

Warunki panujące na Morzu Bałtyckim są jednymi z najbardziej złożonych na świecie: płytkie dno, zróżnicowana temperatura i zasolenie oraz intensywny ruch cywilny sprawiają, że prowadzenie działań podwodnych wymaga wyjątkowych umiejętności.

Dodatkowym czynnikiem jest infrastruktura krytyczna – kable telekomunikacyjne, rurociągi, systemy energetyczne – która po incydentach z ostatnich lat stała się przedmiotem szczególnej ochrony.

Ćwiczenie Playbook Merlin 25 stanowi odpowiedź na te wyzwania. To także demonstracja wolności żeglugi i działania NATO na Bałtyku, gdzie sojusznicze marynarki utrzymują stałą obecność operacyjną.

Znaczenie dla regionu i Polski

Z perspektywy regionu Morza Bałtyckiego, w tym Polski, manewry takie jak Merlin 25 mają kluczowe znaczenie. Pokazują, że bezpieczeństwo morskie to nie tylko kwestia obrony granic, lecz także ochrona gospodarki morskiej, portów, żeglugi i infrastruktury energetycznej.

Każde ćwiczenie tego typu przekłada się bezpośrednio na stabilność transportu morskiego, handlu, a także bezpieczeństwo inwestycji w rejonie Pomorza i całego pasa nadbałtyckiego.

Dla polskich obserwatorów branży morskiej Playbook Merlin 25 to także sygnał, że NATO konsekwentnie przenosi ciężar działań z oceanów na wody przybrzeżne, gdzie rozgrywać się będą kluczowe operacje przyszłości.

Wielodomenowa przyszłość obrony morskiej

Merlin 25 to jedno z kilkunastu ćwiczeń prowadzonych rocznie przez NATO Allied Maritime Command – obok m.in. Dynamic Mongoose (północny Atlantyk) i Dynamic Manta (Morze Śródziemne).

Razem tworzą system regularnych, zintegrowanych manewrów, które zapewniają Sojuszowi gotowość do reagowania na współczesne zagrożenia – zarówno militarne, jak i hybrydowe.

- Bałtyk nie jest już morzem wewnętrznym kilku państw. To morze sojuszu, współpracy i wzajemnego bezpieczeństwa – podsumowuje szwedzki admirał Johan Norlén.

Playbook Merlin 25 potwierdza, że NATO nie tylko utrzymuje gotowość do obrony w wymiarze morskim, lecz także dynamicznie rozwija zdolności w obszarze operacji podwodnych, ochrony infrastruktury i współdziałania flot w warunkach realnego zagrożenia.

To także sygnał dla regionu – od Gdyni po Karlskronę – że przyszłość bezpieczeństwa Bałtyku buduje się wspólnie, nad i pod powierzchnią morza.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz