EML Pikker zakończył służbę w Estońskiej Marynarce Wojennej

W Miinisadamas (Mine Harbour) w Tallinnie odbyła się uroczysta ceremonia wycofania z czynnej służby okrętu patrolowego EML Pikker Estońskiej Marynarki Wojennej. Wydarzenie miało charakter oficjalny i symbolicznie zamknęło wieloletni rozdział w historii estońskich sił morskich.

marynarka wojenna na świecie wiadomości

19 grudnia 2025   |   13:48   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. ltn Indrek Kuusk

fot. ltn Indrek Kuusk

EML Pikker przez blisko trzy dekady pozostawał jedną z kluczowych jednostek patrolowych floty. Okręt realizował szerokie spektrum zadań, obejmujących ochronę wód terytorialnych, nadzór granicy morskiej, patrolowanie akwenów Bałtyku oraz wsparcie działań bezpieczeństwa morskiego. W warunkach rosnącego znaczenia regionu Morza Bałtyckiego jednostka ta stanowiła ważny element codziennej obecności Marynarki Wojennej Estonii na morzu.

Uroczystość w Miinisadamas była nie tylko formalnym zakończeniem służby okrętu, lecz także elementem szerszego procesu modernizacji estońskich sił morskich. Wycofanie starszych jednostek pozwala na koncentrację zasobów na pozyskiwaniu nowocześniejszych platform, zdolnych do realizacji zadań wielozadaniowych, interoperacyjnych i dostosowanych do współczesnych zagrożeń morskich.

Zdjęcia z ceremonii, autorstwa por. mar. (OF-1) Indreka Kuuska, dokumentują ostatnie chwile Pikkera w służbie i podkreślają znaczenie tej jednostki dla kilku pokoleń estońskich marynarzy. Dalsze losy okrętu nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone.

Wycofanie EML Pikker wpisuje się w szerszy trend odnowy flot patrolowych państw regionu Morza Bałtyckiego, gdzie nacisk kładzie się na zwiększenie zdolności rozpoznawczych, elastyczność operacyjną oraz współdziałanie w ramach NATO.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz