Arka trafiona i zatopiona. Derby Trójmiasta dla Lechii. Dawid Kurminowski lepszy w grze w statki

24 sierpnia 2025 roku o godzinie 17:30 Polsat Plus Arena Gdańsk zamieniła się w prawdziwe pole bitwy. 47. derby Trójmiasta pomiędzy Lechią Gdańsk a Arką Gdynia przyciągnęły 37 500 kibiców. Mecz pełen napięcia i dramaturgii zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0, a bohaterem starcia został Dawid Kurminowski, który w 85. minucie trafił do siatki rywali. Arka? Trafiona i zatopiona.

pomorze piłka nożna trójmiasto wiadomości

24 sierpnia 2025   |   22:09   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Lechia Gdańsk

fot. Lechia Gdańsk

Kurs na zwycięstwo. Lechia odbija się od dna?

Od pierwszych minut spotkanie przypominało żeglugę w ciężkich warunkach. Lechia, wciąż balansująca z balastem ujemnych punktów, wiedziała, że musi obrać zwycięski kurs, aby wydostać się z mielizny z początku sezonu. Arka starała się przejąć ster, jednak jej ofensywne próby rozbijały się o solidną defensywę biało-zielonych.

Decydujący manewr nastąpił na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Dośrodkowanie Matúša Vojtko i główka Dawida Kurminowskiego przesądziły losy starcia. Gdynianie próbowali jeszcze wyrównać, a w doliczonym czasie gry groźnie zaatakowali, lecz na posterunku stanął Szymon Weirauch, broniąc pewnie na linii bramki strzał rywala.

Głośno jak podczas sztormu. Potężne fale dopingu

Atmosfera na stadionie była wyjątkowa – już od rana Gdańsk i Gdynia pulsowały piłkarskimi emocjami. W Gdańsku biało-zielone barwy zalewały ulice, a w Gdyni kibice żółto-niebieskich szykowali się do wyprawy za miedzę.

Na trybunach ponad 37 tysięcy gardeł stworzyło dźwiękowy sztorm. Kibice Lechii przygotowali efektowną oprawę, odpowiadając na doping przyjezdnych, których przybyło około 1800. Stadion stał się areną nie tylko sportowej walki, ale też pojedynku dwóch portowych załóg. „Trójmiasto jest nasze” – nieśli się w gdańskim powietrzu śpiewy kibiców gospodarzy, którzy do rewanżowego starcia w Gdyni będą powtarzać to hasło na każdym kroku.

Derby Trójmiasta dla Lechii

Lechia Gdańsk: Szymon Weirauch – Alvis Jaunzems, Maksym Diaczuk, Elias Olsson, Matúš Vojtko – Camilo Mena, Rifet Kapić (90' Michał Głogowski), Iwan Żelizko, Bohdan Wjunnyk (70' Tomasz Neugebauer), Kacper Sezonienko (77' Mohamed Awadalla) – Tomáš Bobček (70' Dawid Kurminowski).

Arka Gdynia: Damian Węglarz – Marc Navarro, Kike Hermoso, Michał Marcjanik, Dawid Abramowicz (27' Dominick Zator) – Tornike Gaprindaszwili, Kamil Jakubczyk, Sebastian Kerk (75' Aurélien Nguiamba), Hide Vitalucci (62' Dawid Kocyła), João Oliveira (62' Alassane Sidibé) – Edu Espiau (75' Diego Percan).

Żółte kartki: Elias Olsson, Camilo Mena, Dawid Kurminowski – Kike Hermoso, Kamil Jakubczyk, Diego Percan.

Sędziował: Paweł Raczkowski (KS Warszawa).

Widzów: 37 500 (1800 z Gdyni).

Bilans bitew trójmiejskich. Jak Lechia wypada na tle Arki?

Zwycięstwo Lechii to już ósme z rzędu w derbowych potyczkach. Arka na triumf w Gdańsku czeka od 2008 roku, co podkreśla aktualną dominację biało-zielonych na mapie trójmiejskich starć.

Ambicji gdynian nie można odmówić, lecz skutecznej recepty na przełamanie serii wciąż brak. Następna okazja w rundzie rewanżowej ekstraklasy w Gdyni, chyba że los skrzyżuje Lechię i Arkę w rozgrywkach Pucharu Polski, czego wykluczyć rzecz jasna nie można. 

Wiatr w żagle da gospodarzy i lekcja pokory dla gości

Dla Lechii zwycięstwo miało podwójne znaczenie – prestiżowe i praktyczne. Pozwoliło wyzerować ujemny bilans punktowy i złapać wiatr w żagle przed kolejnymi meczami PKO Ekstraklasy. Arka wraca do Gdyni z ładownią pełną doświadczeń i świadomością, że w futbolowej grze w statki nie wystarczy sama cierpliwość – potrzebne są odważne, celne strzały.

Derby Trójmiasta nigdy nie są zwykłym meczem. To wręcz morski abordaż, w którym jedna załoga musi zejść pod pokład. Tym razem Arka musiała uznać, że została trafiona i zatopiona, a flaga Lechii powiewała dumnie na masztach Polsat Plus Areny.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz